Obie – Justyna Bargielska i Iwona Chmielewska

Ilekroć zaglądam do tekstu Bargielskiej w picturebooku Obie (Bargielska/Chmielewska), to nie mogę się nadziwić, ile emocji, mądrości i prawdy można przekazać w kilku z pozoru chaotycznych zdaniach. Bo co wspólnego mają ze sobą mycie rąk mydłem, pisanie malarz przez „rz”, przeglądanie się w oku dzika, robienie kanapek i oddawanie kawałka własnego serca dziecku? 


A jednak. Tekst stworzony przez Justynę Bargielską jest tak głęboki i aktualny. Ilustracje Iwony Chmielewskiej tak niesamowite i pobudzające. Mogłabym napisać krótko, że Obie to picturebook, w którym Bargielska pisze list do swojej córki, a Chmielewska zamienia ten list w obraz. Ale to nie wyczerpuje tematu tej książki w najmniejszym stopniu. Obie to książka niejednoznaczna. Można ją odczytywać w wieloraki sposób, na różnym poziomie – zarówno tekstowym, jak i wizualnym. To piękna opowieść o macierzyństwie, pełna metafor, wieloznaczności i podwójności. Może odnosić się do relacji pomiędzy matką i córką, ale także pomiędzy dorosłą kobietą i tkwiącym w niej dzieckiem. Czytając i oglądając każdy może dopowiedzieć sobie własną historię, wyczytaną między wierszami, dostrzeżoną w niezwykłych obrazach, wyrażających nieraz więcej, niż słowa. Siła tej książki tkwi w podwójności. Iwona Chmielewska mistrzowsko porusza się po obrzeżach wyobraźni, posługuje się surrealizmem, dopowiada ale i rozszerza opowieść Justyny Bargielskiej, wprowadza dodatkowe znaczenia i wątki, tworzy tę historię od nowa.

Książka jest dopracowana w każdym szczególe. Znaczenie ma tu każdy fragment tekstu, każdy centymetr kartki, kolejność rysunków, ich lustrzane odbicia i symetria. Nawet czerwona nitka, którą zszyte są strony, nabiera sensu, gdy odkryjemy także jej ślad przeplatający się przez całą książkę. Można więc śledzić tropy, dopowiadać sensy, szukać analogii, rozpracowywać symetrie i zestawiać obraz z tekstem. Lub po prostu patrzeć i sycić oczy pięknem, poczuć pewność, że obie autorki doskonale wiedzą, co chcą przekazać, a my wiemy, jak to odebrać.

Nie wiem nawet, czy umiem przełożyć to, co czuję w trakcie czytania i oglądania tego picturebooka na zwykłe słowa. I czy to jest w ogóle potrzebne. To się po prostu czuje, albo nie. Czy dla takiej książki zwykła recenzja to właściwa droga do wyrażenia zachwytu? To po prostu trzeba poczuć w kręgosłupie i żołądku, albo w duszy (jak kto woli) – to mrowienie, które mówi, że coś jest po prostu genialne.

A więc polecam poczuć to na własnej skórze.

PS: Polecam też pokazać tego picturebooka dzieciom. Tekst może być dla nich niezrozumiały (chociaż jestem zdania, że to jest zupełnie nieistotne), ale za to obrazy wprowadzą każdego malucha, starszaka i juniora w świat nowych wizualnych doświadczeń. Dbajmy o to, żeby nasze dzieci obcowały nie tylko z kolorowymi obrazkami dla najmłodszych, ale i z nieco bardziej wymagającymi ilustracjami i obrazami. Dzięki temu w przyszłości będą bardziej wyczulone artystycznie.


Tytuł: Obie
Tekst: Justyna Bargielska
Ilustracje: Iwona Chmielewska
Wydawnictwo: Wolno
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 44
Oprawa: twarda
ISBN: 978-83-946297-0-0

Za udostępnienie książki dziękuję czasopismu Guliwer

 

  • Uwielbiam Chmielewską! Że też jeszcze tego nie mam.

    • Ja też ją uwielbiam, chociaż odkryłam ją bardzo niedawno dzięki mężowi, który kupił mi w prezencie „Dwoje ludzi” – cudowne!