Kolorowy rok. 52 tygodnie planowania i malowania

Uwielbiam kalendarze! Już na długo przed Nowym Rokiem nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie będę mieć nowy, pachnący, czyściutki, niezapisany kalendarzyk. To jedna z moich największych słabości – po prostu nie mogę przejść obojętnie obok fajnego kalendarza i czasami zdarza się, że na początku roku mam ich kilka. W tym roku Wydawnictwo Arkady uszczęśliwiło mnie już w połowie października! I to takim kalendarzem, jakiego jeszcze nigdy nie miałam.

Kolorowy rok 1

Relaks i kreatywność

Kolorowy rok to ciekawa alternatywa dla zwykłego kalendarza. Tu, obok kolejnych dni, tygodni i miesięcy, znajdziemy fantazyjne czarno-białe rysunki do kolorowania. Każda grafika jest niesamowita i daje ogromne pole do popisu dla wyobraźni. Obok skomplikowanych wzorów znajdują się bardzo proste, wręcz schematyczne rysunki, co nie oznacza, że mają być równie prosto i schematycznie pokolorowane. Wszystko zależy od nas. Ideą kalendarza – a właściwie notatnika, jak nazywają go autorzy – jest pobudzenie kreatywności, relaksacja i odkrycie nowych sił do działania wśród wyzwań każdego dnia. Autorzy zachęcają do popuszczenia wodzy wyobraźni i poddania się swoim nastrojom, bez zwracania uwagi na konwenanse.

 

 

 

Gdy dopadnie cię chandra i zwątpienie, możesz zamalować kartkę na szaro i czarno, ale możesz też przełamać złą passę tęczą kolorów. Nie ograniczaj wyobraźni! Wszystko jest możliwe.

 

Prostota i elegancja

Kolorowy rok ma wymiary niewielkiego notesu (125×165 mm) i posiada twardą oprawę. Jest poręczny i lekki. Zmieści się do każdej, nawet małej torebki – co dla mnie jest ogromnym plusem. Choć lubię duże, książkowe kalendarze, zawsze miałam problem z ich noszeniem w torebkach, więc teraz z reguły wybieram małe i lekkie kalendarzyki, które mieszczą się wszędzie. Kolorowy rok jest idealny pod względem rozmiarów. W środku kalendarz jest zaprojektowany z prostotą i elegancją. Po lewej stronie znajduje się tygodniowy planner z miejscem na notatki. Z prawej strony – rysunek do pokolorowania. Oprócz tego z przodu kalendarza jest miejsce na wpisanie swoich danych osobowych, a z tyłu plan roczny, urodziny oraz kilka stron na własne notatki.

Kolorowy rok Kolorowy rok 2   Kolorowy rok Kolorowy rok

W notatniku wszystkie najważniejsze święta są zaznaczone jedynie obramowaniem wokół daty. Nie ma żadnych dodatków, które zazwyczaj są w innych kalendarzach: nazw świąt, imienin, pierwszych dni pór roku i innych informacji. W przypadku Kolorowego roku takie dodatki są absolutnie zbędne, bo tu nie chodzi przecież o zwykłe planowanie czy robienie listy spraw do załatwienia i zakupów do zrobienia. Ten kalendarz ma być raczej miejscem na odetchnięcie od codziennych spraw, zapisanie swoich myśli, emocji, przeżyć i przemyśleń. Takim pamiętnikiem, który po pięćdziesięciu dwóch tygodniach będzie przypominać, co w poprzednim roku czułam, niż co miałam do zrobienia.

Kolorowy rok

Znam osoby, które tylko na próbę sięgnęły po kolorowanki dla dorosłych i po prostu nie mogły się oderwać. Pasja do kolorowania została z nimi na dłużej. Ja zawsze chciałam spróbować, ale onieśmielał mnie mój brak talentu do dobierania kolorów. Gdy widziałam, jakie cuda potrafią stworzyć moi znajomi, nie potrafiłam zdecydować się na zakup żadnej relaksacyjnej kolorowanki. Do Kolorowego roku podeszłam trochę inaczej. To będzie mój prywatny świat kolorów, który ma sprawić radość mi i tylko MI. I kto wie? Może odważę się w końcu kupić też inne książki do malowania?

 

Kolorowy rok z pewnością może być świetnym pomysłem na prezent, zwłaszcza dla nałogowych posiadaczy relaksacyjnych kolorowanek. Mnie zachwycił i na pewno zostanie ze mną na te pięćdziesiąt dwa tygodnie – i już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę w nim kolorować moje emocje!


 

Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Arkady

Wydawnictwo Arkady

 

 

 

 

 

 

 


  • Ładny ale jak dla mnie za mało miejsca na notatki 🙂 lubię bazgrać!

    • Faktycznie trochę mało miejsca, jeśli ma się zawsze dużo do zapisania. Ja też lubię sporo zapisywać, ale z drugiej strony nie lubię nosić ciężarów w torebce, więc dla mnie to zawsze trudny wybór i kończy się posiadaniem kilku kalendarzy 😉

      • No tak 😉 u mnie rozmiar nie ma znaczenia bo od dwóch lat jestem na urlopie 🙂

  • Bardzo ładny. Właśnie jestem na etapie poszukiwania kalendarza na przyszły rok i mam oko wyczulone na nowinki 🙂