Dziecko, matka i depresja. Poradnik dla bliskich i partnerów kobiet z depresją poporodową.


Porozmawiajmy o… depresji.

 

I nie chodzi tutaj o jesienną depresję, na którą “zapada” większość naszego społeczeństwa wraz z kolejnymi falami chłodu i deszczu. Chodzi o bardzo poważną chorobę, która potencjalnie może dotknąć każdą kobietę, która tyle co urodziła dziecko.

Poród w pakiecie z baby bluesem

Temat depresji poporodowej jest tak szeroki, że dotyka niemal każdej kobiety, najczęściej w najlżejszej formie, tzw. “baby blues”. Ja sama po porodzie borykałam się z baby bluesem, choć z każdej strony miałam wiele wsparcia i mogłam liczyć na najbliższych. Można powiedzieć, że byłam w komfortowym położeniu, a mimo wszystko dotknęło mnie przygnębienie. Płakać zaczęłam w drugiej dobie po porodzie. Nie rozumiałam dlaczego tak się dzieje. Aby nie wywoływać niepotrzebnych dyskusji wśród innych matek z sali poporodowej i nie musieć tłumaczyć o co chodzi (bo sama za bardzo nie wiedziałam), wychodziłam na szpitalny korytarz i po prostu płakałam. W końcu podeszła do mnie zaniepokojona lekarka i zapytała, co się dzieje. Powiedziałam, że płaczę, ale nie wiem dlaczego, bo nie mam żadnego powodu. Po prostu płaczę. Powiedziała mi wtedy: “Spokojnie, to tylko baby blues. Niech sobie pani popłacze, niedługo przejdzie. A gdyby jeszcze działo się coś niepokojącego, proszę przyjść”. Może to niewiele, może niezbyt szczegółowo wyjaśniła mi mój stan, ale wtedy mi to pomogło. Płakałam dalej, ale gdzieś wewnętrznie wiedziałam, że mogę sobie na to pozwolić. Potem, po powrocie do domu, płakałam z najróżniejszych powodów: a to słuchając delikatnej kołysanki, a to na co bardziej rzewnych reklamach, albo gdy ktoś powiedział coś nieopatrznie, a nawet gdy sama myślałam o niektórych sprawach. Po prostu wszystko było w stanie doprowadzić mnie do łez, a zważywszy moje problemy z laktacją – nie było różowo. Sama nie wiem kiedy, ale w końcu mi przeszło. Baby blues odszedł tak niespodziewanie, jak się pojawił.

 

Rzetelny, wyczerpujący i bardzo potrzebny

Poradnik Dziecko, matka i depresja, wydany przez Fundację Wemenders jest skierowany przede wszystkim do najbliższych osób kobiety, która potencjalnie może borykać się z problemem depresji, chociaż same kobiety również mogą sięgnąć po tę pozycję, by lepiej zrozumieć swoje zaburzenia. Poradnik opisuje jak rozpoznać depresję poporodową u świeżo upieczonej matki i na jakie zachowania zwrócić szczególną uwagę. W bardzo rzetelny i wyczerpujący sposób tłumaczy mechanizmy zachowań i wskazuje typy poporodowych zaburzeń emocji wraz z ich przyczynami, przebiegiem i możliwymi skutkami. To skarbnica wiedzy na temat depresji poporodowej, podana w przystępny sposób.

Poradnik pokazuje co można zrobić dla matki w depresji poporodowej, a jednocześnie jakich zachowań unikać. Mówi, co pomoże młodej mamie, a co tylko pogorszy sytuację. Pokazuje każdy możliwy scenariusz – także ten najgorszy, kiedy matce należy odebrać prawa rodzicielskie ze względu na dobro dziecka. Autorzy zadbali, by szczegółowo opisać dokąd udać się po pomoc, jakie są możliwości leczenia, a także jakie przysługują zasiłki i kto może się o nie ubiegać. Szczególnie ważne jest to, że opisano różne formy pomocy matce w depresji – nie tylko leczenie psychologiczne i farmaceutyczne, ale także np. światłoterapię, ruch, akupunkturę, ziołolecznictwo, odpowiednia dieta, a także karmienie piersią czy masaż niemowlęcia. Wiele miejsca jest też poświęcone temu, co powinien zrobić partner, by zminimalizować możliwość zachorowania matki na depresję, poczynając od takiej oczywistości, jak przemienność ról podczas opieki nad noworodkiem.

Publikacja zawiera “Edynburską skalę depresji poporodowej”, czyli badanie w formie testu dla kobiet, które niedawno zostały matkami. Rozwiązanie testu pozwala zorientować się, czy kobieta powinna skorzystać z pomocy psychologa lub psychiatry. Sam test nie jest równoznaczny z diagnozą depresji, gdyż taką diagnozę może postawić jedynie lekarz, jednakże może sugerować, że młodej mamie potrzebne jest specjalistyczne wsparcie.

 

Fundacja Wemenders

Wydawcą książki jest Fundacja Wemenders, która od ponad 11 lat zajmuje się problemami chorób cywilizacyjnych, a w szczególności depresją. Nadrzędnym celem Fundacji jest edukowanie i wsparcie osób dotkniętych depresją i zagrożonych różnymi zaburzeniami. W ramach Fundacji działa również portal IsThis.org, serwis poświęcony depresji, na którym znajduje się bardzo wiele materiałów edukacyjnych i rozbudowana baza wiedzy na temat depresji. Na stronie można również zrobić test, który pozwala określić, czy to, co się dzieje z tobą lub bliską Ci osobą, może być depresją.

Bardzo polecam zarówno portal IsThis.org, fanpage Is This Depression? jak i publikację o depresji poporodowej, jest to bowiem pierwsze tak szerokie kompendium wiedzy o tym problemie, obejmujące wszystkie aspekty depresji poporodowej, napisane przez kompetentne osoby: Joannę Kolendę – psychologa, absolwentkę Uniwersytetu Gdańskiego z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem zawodowym, fundatorkę i prezesa działającej od 2006 roku Fundacji Wemenders oraz Manuelę Serafin – pisarkę i copywriterkę, która ukończyła Roczny Staż Psychoterapeutyczny Gestalt, 8-tygodniowy Kurs Mindfulness oraz liczne warsztaty rozwoju osobistego i duchowego; konsultację merytoryczną przeprowadziły: Maja Polikowska-Herman – psychiatra, psychoterapeuta, specjalista terapii środowiskowej,  vice prezes Polskiego Towarzystwa Neuropsychiatrycznego, pracownik naukowo-dydaktyczny Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, współzałożycielka  Amici Instytut, dyrektor medyczny Amici-Sztuka Terapii oraz Paulina Sibilska – absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2010 członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie.


Recenzja powstała przy współpracy z Fundacją Wemeders

Książkę Dziecko, matka i depresja. Poradnik dla bliskich i partnerów kobiet z depresją poporodową można kupić bezpośrednio na stronie internetowej IsThis.org.